Noworoczny kompromis

Przed dwoma tygodniami popełniłem tekst „Krótka historia offseasonu”, w którym starałem się streścić sumę wszystkich wydarzeń jakie miały miejsce w futbolowym światku na przestrzeni ostatnich kilku miesięcy. Tekst zakończyłem dość enigmatycznie, bo tak naprawdę, mieliśmy do czynienia z pewnego rodzaju patem. Negocjacje trwały. Dyskusjom, eksponowaniu lepszych i gorszych pomysłów nie było końca. Zajęło to wszystko kilka długich dni. Na szczęście dzisiaj możemy już oficjalnie powiedzieć, że osiągnięto „Noworoczny kompromis”

Sytuacja wyjściowa

Kiedy przed dwoma laty startowała rywalizacja w świeżo utworzonej Toplidze, w szranki stanęło 6 drużyn. Ekipy jakie zostały zebrane w elitarnej klasie rozgrywkowej miały ciągnąć do przodu całą dyscyplinę nakręcając ogólnopolską modę na futbol. 6 drużyn z 6 województw rozpoczęło nowy rozdział, który został napisany bardzo szybko. Zaledwie kilka miesięcy wystarczyło na odsianie ziarna od plew. Organizacyjnie nie wytrzymali Tigers, którzy wkrótce połączyli siły z Knights tworząc Kraków Kings. Offseason po Topligowej inauguracji i decyzje jakie zostały w nim podjęte powiększyły stawkę do 8 drużyn. Dobrze wiemy jak to się skończyło. Najlepsi odjechali, średniacy gonili, a najsłabsi walczyli… głównie ze sobą. Kolejny offseason znów nie był łaskawy. Spartans uratowali pozostałości teamu łącząć się z Królewskimi, a Rebels skończyli w PLFA 2. Do tego doszła jeszcze wrocławska fuzja i ilość chętnych do gry w Toplidze dość mocno się zmniejszyła. 5 drużyn, czyli Panthers, Eagles, Seahawks, Kozły i Steelers, wyraziło gotowość do gry w najwyższej klasie rozgrywkowej. Przy czym wspomniana gotowość niekoniecznie wsparta była chęcią rywalizacji w gronie zaledwie 5 klubów. Sytuację dodatkowo komplikował fakt, że kluby zarówno PLFA 1, jak i PLFA 2 zaliczyły już swoje przedsezonowe spotkania, podczas których ustaliły „reguły gry” na najbliższy sezon. Z dnia na dzień przed Prezesem ligi i jego świtą pojawił się prawdziwy „węzeł gordyjski”, no i, jak łatwo się domyśleć, jego rozplątanie było dość karkołomnym zadaniem.

Topliga wraca do korzeni

PLFA - logoSytuacja kryzysowa wymusiła stworzenie całego arsenału pomysłów. Wśród nich znalazło się kilka lepszych, a także sporo tych nieco gorszych. W pewnym momencie wydawało się, że kompromis jest bardzo blisko kiedy 9 klubów wyraziło wstępną zgodę na powiększenie Topligi do 10 drużyn. „Języczkiem u wagi” stał się ostatni, dziesiąty klub, który pozostał jednak nieugięty i całą zabawę trzeba było zacząć od początku. Impas trwał dobrych kilka dni, aż w końcu udało się przekonać jedną z drużyn, aby dołączyła do „wielkiej piątki”. Warsaw Sharks, bo o nich mowa, podjęli najtrudniejszą decyzję w krótkiej historii klubu. Zdecydowali się podjąć wyzwanie, które w ubiegłym roku… przerosło jedną z części składowych ich organizacji. Mój osobisty poziom szacunku dla ludzi zarządzających, dawniej Spartans, a dzisiaj tworzących Sharks wszedł na nowe wyżyny. Trzeba naprawdę sporej wielkości cojones, by drugi raz wejść do tej samej rzeki pomimo trudnej lekcji jaką zakończyła się pierwsza próba. Owszem, Sharks w kilkuletniej perspektywie chcieli dołączyć do Topligi, ale wydawało się, że jednak priorytetem będzie dla nich jeden „luźniejszy” sezon, pozwalający na nieco głębszy oddech. Obserwacja siły poszczególnych teamów mogłaby sugerować, że o wiele lepiej przygotowani na Topligowe wyzwanie są zawodnicy Husarii, czy choćby wzmocnieni Lowlanders. Tymczasem wspomniane kluby postanowiły zagrać konserwatywnie w momencie gdy ich młodsi koledzy ulegli pokusie. Decyzja Sharks rozwiązała problem. Panthers, Eagles, Seahawks, Kozły i Steelers zaakceptowali nowego członka rodziny i dzisiaj wracamy do korzeni. Topliga znów gra w szóstkę. Co ciekawe, od przyszłego roku mają również pojawić się w niej awanse i spadki. Będzie o co walczyć…

Z dużej chmury mały deszcz

Stworzenie 10 drużynowej Topligi, które było „o krok” niewątpliwe spowodowałoby spore zamieszanie na niższych poziomach rozgrywkowych. Mielibyśmy do czynienia z dzieleniem PLFA 2 na pół i najlepsze drugoligowe teamy musiałyby dołączyć do tych nieco słabszych z PLFA 1. Takiego scenariusza udało się jednak uniknąć. W momencie gdy Sharks przeszli do Topligi pierwszoligowa stawka zmniejszyła się do 9 klubów. Potrzeba było zaledwie jednego „śmiałka”, aby w najszybszy możliwy sposób zatrzymać zamieszanie. Chęć gry w wyższej klasie rozgrywkowej połączoną z gotowością organizacyjną wyrazili Cougars Szczecin i to właśnie oni dołączą do PLFA 1. Ich promocja wiąże się z delikatną korektą podziału pierwszoligowych grup. Aby obydwie ekipy ze Szczecina mogły zagrać w jednej dywizji (dwukrotne derby!) któraś z pozostałych drużyn grupy zachodniej musiała zdecydować się na migrację na wschód. Naturalnym geograficznie kandydatem byli Kraków Kings i to właśnie oni razem z: Lowlanders, Mustangs, Tytanami, oraz Wilkami stworzą grupę wschodnią. Na zachodzie PLFA 1 zagrają: Lions, Falcons, Owls, a także Husaria i Cougars. Wszystkie pozostałe pierwszoligowe ustalenia (łącznie ze spadkiem dla czerwonej latarni w każdej z grup oraz barażem dla czwartej drużyny) pozostają bez zmian. W skrócie, poza odejściem Cougars i zmniejszeniem grupy północnej z 6 do 5 drużyn, PLFA 2 zmian praktycznie nie odczuje. Tsunami, które mogło zostać wywołane sporymi zmianami na ligowych szczytach zostało zminimalizowane do lekkiej, całkiem przyjemnej bryzy. Czy to dobrze, czy źle, przekonamy się w ciągu najbliższych kilku miesięcy.

Co dalej?

Noworoczny kompromis został osiągnięty, a pat w rozmowach, który zdominował ostatnie dni starego roku jest już szczęśliwie za nami. Ekipy każdej z klas rozgrywkowych mogą teraz spokojnie czekać na terminarz. Jego generalne założenia już znamy (Topliga i PLFA 1 grają od połowy marca do połowy lipca), a szczegóły powinny pojawić się w ciągu najbliższych tygodni. Rok 2014 rozpoczyna się od pozytywnych wieści. Kluby i zawodnicy przygotowują się do startu rozgrywek, a kibice mogą emocjonować się najważniejszymi meczami NFL, z 48 Super Bowl na czele. Po starciu na stadionie Meadowlands  już tylko nieco ponad miesiąc cierpliwości i startujemy z kolejnym sezonem PLFA. Nie wiem jak Wy, ale ja nie mogę się doczekać…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Noworoczny kompromis

  1. NFLBlog.pl pisze:

    Mała literówka Ci się wkradła. Tegoroczne Superbowl będzie miało nr 48, nie 58

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


5 − = jeden

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>