Gdzie rozegramy IX Superfinał?

Nieco ponad dwa tygodnie dzielą nas od startu nowego sezonu Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego. W ostatni weekend marca inauguracyjne mecze rozegra Topliga, a także PLFA1. Sezon oficjalnie rozpocznie się dla 14 drużyn z 9 województw. Jednak na tekst o ligowym debiucie w nowym roku przyjdzie jeszcze pora. Dzisiaj chciałbym skupić się na jego najefektowniejszym aspekcie, IX Superfinale.

Trzeba przyznać, że ostatnie dwa Supefinały „rozpuściły” wszystkich fanów futbolu amerykańskiego w Polsce. Liga zdołała zorganizować je na wciąż pachnącym nowością Stadionie Narodowym w Warszawie i, co najważniejsze, dzięki wysiłkowi promocyjnemu i mobilizacji całego światka, zgromadziła na nim wielotysięczny tłum. Przed dwoma laty, kiedy w VII Superfinale mistrzostwo na Narodowym zdobywali Gdynia Seahawks, oglądał ich komplet 23tys. widzów (wyprzedana cała udostępniona pula biletów). W zeszłym sezonie Giants Wrocław zwyciężali przy 16tys. widowni. Do wspomnianych liczb warto dołożyć trzytysięczną pulę kibiców, która odwiedziła Stadion Polonii przy okazji seniorskiego debiutu kadry w „jedenastkach”. Analizując te cyferki warto zwrócić uwagę na pewien trend, tożsamy dla promocyjnego życia większości produktów. Przy okazji debiutu, wejścia na rynek, ma miejsce „boom”, który następnie słabnie. Rozpoczyna się walka o pozostanie w świadomości konsumentów, budowanie swojej marki i konsekwentną pracę u podstaw. Efektowne wejście pozwoliło na stworzenie dobrego „pierwszego wrażenia” oraz na nabycie kluczowego doświadczenia. Teraz czas na dalsze kroki.

W kuluarach futbolowego światka często mówi się o tym, że nadszedł czas, aby z Superfinałami, organizowanymi na dużą skalę wyjść poza Warszawę. Nieoficjalnie, wiadomo (co nie jest niespodzianką), że czołowymi kandydatami do „ugoszczenia” tegorocznej imprezy są: Wrocław i Trójmiasto. Na pierwszy rzut oka, szczególnie ostatnia propozycja wydaje się interesująca, gdyż w ligowej historii finały najwyższej klasy rozgrywkowej odbywały się wyłącznie w Warszawie (2006, 2007, 2009, 2012, 2013) lub na Dolnym Śląsku (Wrocław 2008, 2010, Bielawa 2011). W kolejnych kilku akapitach przybliżę Wam miejsca, gdzie najlepsze drużyny Topligi mogą potencjalnie zagrać o tegoroczne mistrzostwo. Po odbyciu kilku rozmów z działaczami futbolowymi zdecydowałem się na skrócenie listy do czterech, moim zdaniem, najciekawszych, a zarazem najbardziej prawdopodobnych lokalizacji. Mam nadzieję, że zgodzicie się z głównym założeniem, jakim jest organizacja finału w mieście/regionie, który posiada team w Toplidze. Tegoroczny Superfinał potencjalnie może odbyć się na: Stadionie Arki Gdynia, Stadionie Miejskim we Wrocławiu, Stadionie Polonii w Warszawie, a także… na Stadionie Ludowym w Sosnowcu.

Stadion Arki Gdynia

Trójmiejski faworyt to obiekt na którym rozgrywa swoje mecze w piłkarskiej pierwszej lidze Arka. Choć stadion nie może się równać z Narodowym w Warszawie, ani nawet z Gdańską PGE Areną, to z 15tysięczną widownią idealnie spełnia futbolowe wymagania. Jest odpowiednio większy od Narodowego Stadionu Rugby, na którym Seahawks regularnie grają i trenują. Co prawda, aby go odwiedzić większość futbolowych kibiców musiałaby przebyć niemal cały kraj, ale wydaje mi się, że weekendowa wycieczka nad morze w środku lata to całkiem przyjemna perspektywa. W związku z tym uważam, że pomimo pewnego oddalenia jego wypełnienie jest możliwe. Argument o pierwszym Superfinale w historii Trójmiasta przytoczyłem wcześniej, ale chciałbym go podkreślić. Jest szczególnie zasadny w kontekście ostatnich działań organizacyjnych Seahawks, którzy nawiązując ścisłą współpracę z Sabercats umocnili pozycję futbolowego potentata na Pomorzu. Od lat konsekwentnie budują swoją markę i dwa sezony po zdobyciu pierwszego w historii klubu mistrzostwa chętnie przyjęliby u siebie całą futbolową Polskę. Jednego z największych stadionowych faworytów do organizacji tegorocznego finału możecie zobaczyć na stronie internetowej Arki Gdynia.

Stadion Miejski Wrocław

Arena wybudowana specjalnie na Euro 2012 to jedna z wizytówek Wrocławia i zarazem najbardziej okazały obiekt w prezentowanej tutaj stawce. Stadion Miejski na co dzień gości piłkarzy Śląska Wrocław, a na widowni może zmieścić się nawet 45 tysięcy widzów.

 

Stadion Miejski Wrocław - Dave Shu Photography

Spadkobiercy Giants i Devils, obrońcy tytułu, Panthers Wrocław ujawnili się podczas konferencji prasowej organizowanej właśnie tam, a dyrektor obiektu już wtedy zapowiadał ścisłą współpracę z klubem. Choć oficjalnie Pantery grać będą na znanym wszystkim dobrze, choćby z finału 2008, Stadionie Olimpijskim, to niewykluczone, że jeszcze w tym sezonie przynajmniej raz pojawią się na największej arenie w mieście. Marketingowa działalność Panthers może wzbudzać podziw i nie zdziwiłbym się gdyby w tym sezonie klub zdołał poprawić należący do Eagles rekord pod względem średniej liczby widzów na meczach domowych. Wracając do samego Stadionu to trudno lekceważyć możliwość wejścia na kolejną, po Narodowym, „euro-arenę”. Choć wizja jest bardzo kusząca, to z drugiej strony pojawia się pytanie, czy jesteśmy w stanie wypełnić Miejski chociaż w połowie? Na korzyść Wrocławia przemawiać może również nieco lepsza lokalizacja i zdecydowanie większa ilość klubów futbolowych w okolicy, ale czy to przeważy szalę?

Stadion Polonii Warszawa

Kameralny obiekt przy ul. Konwiktorskiej zdążył już poznać i polubić futbol amerykański. Od sezonu 2013 gości domowe mecze Warsaw Eagles, a również na nim debiutowała w „jedenastkach” seniorska reprezentacja Polski. Stadion Polonii jest zdecydowanie najmniejszy spośród prezentowanych i jego realne szanse na organizację tegorocznego finału są raczej teoretyczne, ale warto podkreślić, że jest „najbezpieczniejszą” opcją. Świetna lokalizacja, spore prawdopodobieństwo zapełnienia (7tys. widzów), no i przede wszystkim dobre doświadczenia z futbolem włodarzy obiektu to jego największe zalety. Myślę, że w obecnej sytuacji można traktować go jako pierwszą opcję rezerwową na wszelkie ligowe eventy „największego kalibru”. Jeśli nie uda się efektownie wejść na którąś z najbardziej okazałych aren w kraju, zawsze w obwodzie pozostaje Polonia. Co tu dużo mówić, jeszcze kilka lat temu marzyliśmy by zagrać na obiektach takich jak stadion przy Konwiktorskiej. Stawianie go dzisiaj w kategorii „bezpiecznej opcji rezerwowej” w całkiem niezłym świetle stawia ligowy rozwój..

Stadion Ludowy Sosnowiec

Ostatnia opcja może być dla niektórych szokująca, ale myślę, że warto wspomnieć o obiekcie, który przy okazji derbów województwa przyciągnął największą liczbę widzów na mecz futbolowy w Zagłębiu i na Górnym Śląsku. Organizowany przed rokiem przez Steelers „Dzień Amerykański” pokazał, że Stadion Ludowy to przyjazne miejsce dla futbolu amerykańskiego. Starcie miejscowych z Rebels oglądał komplet 1,5tysiąca widzów. Sosnowiecki obiekt mieści 7,5tysiąca kibiców i z dzisiejszej perspektywy włodarze Steelers żałują na pewno, że nie zdecydowali się na udostępnienie większej puli biletów. Tak czy inaczej pozytywna atmosfera wokół Hutników sprawia, że drużyna ma wielkie szanse stać się „czarnym koniem” rozgrywek i zasługuje na to, abyśmy wspomnieli o niej w Superfinałowej dyskusji. Obiekt, który potencjalnie ma do dyspozycji (Steelers większość swoich meczów rozgrywają w Będzinie) nie jest może idealny, ale ma swoje atuty. Najważniejszy z nich to lokalizacja na granicy Sosnowca i Katowic w pobliżu wielu futbolowych klubów. Myślę, że zapełnienie Ludowego nie byłoby większym problemem i kto wie, czy już wkrótce nie stanie się on częściej areną zmagań nie tylko Steelers.

Tak prezentuje się stawka największych stadionowych faworytów do organizacji IX Superfinału, który odbędzie się w pierwszy weekend sierpnia. Jak uważacie, gdzie będzie nam dane poznać nowego mistrza Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego?

zdjęcie: Dave Shu Photography

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Gdzie rozegramy IX Superfinał?

  1. NFLBlog.pl pisze:

    Gdziekolwiek by było, byle w sobotę :) Bo w zeszłym roku nie byłem właśnie z uwagi na niemożność powrotu do pracy w poniedziałek. Jak się po Polsce jeździ wszyscy wiemy i uważam, że więcej kibiców przyjedzie, jeśli nie będą musieli brać do tego dnia urlopu.

  2. Jarosław pisze:

    Był pomysł żeby zeszłoroczny superfinał był na pge arenie w Gdańsku.

  3. sceptyk pisze:

    „…pozytywna atmosfera wokół Hutników…” – czyżbyśmy już zapomnieli o hutniczych popisach w Poznaniu, z futbolem nie mających nic wspólnego?
    Moim zdaniem z tego jednego powodu, Superfinał nie powinien być rozegrany w Sosnowcu. Jeszcze długo nie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


2 × = dwanaście

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>