Futbolowa emigracja

Arek Soberski, Dominik Dąbrowski, Adam Lary i Babatunde Aiyegbusi, ta czwórka reprezentantów Polski będzie w zbliżającym się sezonie bronić barw, niemieckiej drużyny, Dresden Monarchs. Choć nie są to pierwsi Polacy w GFL, to news momentalnie zelektryzował całe środowisko. Czy mamy do czynienia z poważnym trendem początkującym modę na „futbolową emigrację”?

Dresden Monarchs - logoNa początek kilka słów o ekipie z Drezna. Drużyna powstała w 1992 roku i obecnie występuje w grupie północnej GFL, najwyższej klasie rozgrywkowej w Niemczech. W sezonie 2013 Monarchs zwyciężyli w 11 z 14 meczów sezonu zasadniczego zajmując drugie miejsce w swojej grupie i tym samym awansowali do playoffs. W postseasonie Drezno nie miało większych problemów z pokonaniem Munich Cowboys, a następnie, w półfinale, Berlin Adler. Porażkę zaliczyli dopiero w niesamowitym meczu finałowym, czyli German Bowl. Mistrzostwo Niemiec przypadło grupowemu rywaliwi Monarchs, drużynie z Brunszwiku, New Yorker Lions. Krajowi kibice przed kilkoma miesiącami nie mieli dylematów komu kibicować, gdyż w rosterze lwów mogliśmy znaleźć: Łukasza Omelańczuka oraz Jakuba Maleckiego. Gdyby zbliżający się sezon zakończył się podobnie jak poprzedni to mielibyśmy w finale jednej z najsilniejszych futbolowych lig w Europie starcie dwóch teamów z Polakami w składzie. To historia, która aż prosi się o to by odpowiednio ją pokazać. Ma w sobie wszystko by bardzo pozytywnie wpłynąć na zwiększenie popularności futbolu amerykańskiego nad Wisłą. Kończąc krótką notkę o ekipie z Drezna warto wspomnieć, że w jej składzie poza Niemcami znajdziemy również Czechów, Francuzów, Kanadyjczyków, oraz oczywiście Amerykanów. Zobaczymy jak w tym doborowym, międzynarodowym towarzystwie zaprezentują się reprezentanci Polski.

Za zachodnią granicę wybiera się czwórka bardzo wyróżniających się graczy. Zdecydowanie najbardziej rozpoznawalnym z nich jest ofensywny liniowy Babatunde Aiyegbusi, mający za sobą grę w The Crew Wrocław, Giants Wrocław, a także w kadrze Europy podczas meczu Euro – American Challenge, który odbył się przed dwoma laty na Stadionie Narodowym w Warszawie. Popularny Babs imponuje warunkami fizycznymi i to on ma największe szanse, aby na stałe przebić się do startowego składu Monarchs.

Kolejnym zawodnikiem jest Dominik Dąbrowski, który oficjalnie pojawił się na boisku grając we wszystkich wrocławskich klubach (The Crew, Devils, Giants). Ostatni sezon spędził w Finlandii reprezentując Kouvola Indians. Dominik w ósmym sezonie gry założy koszulkę 5 klubu i niewątpliwie każdy z nich to dla doświadczonego ofensywnego liniowego kolejny krok naprzód.

Trzecim potężnym graczem jest defensywny liniowy, Arek Soberski, wracający na niemieckie boiska po kilkuletniej przerwie. Jak sam mówi, to będzie jego 10, jubileuszowy sezon w Niemczech. Ostatnie dwa lata spędził w PLFA. Udało mu się wywalczyć Mistrzostwo Polski razem z Seahawks Gdynia, a sezon 2013 zakończył w półfinale broniąc barw Devils Wrocław.

Ostatnim „emigrującym” zawodnikiem jest, zdecydowanie najmłodszy z całej czwórki, Adam Lary. Wyróżniający się defensive back całą swoją dotychczasową karierę spędził grając dla Wrocławskich Devils. Wydaje się, że jego postępy i osiągnięcia będziemy śledzić z największą uwagą. Zaczął trenować w futbol w bardzo młodym (jak na polskie realia) wieku i do tego nie ma oszałamiających warunków fizycznych. Jeśli uda mu się wywalczyć zaufanie trenerów i sporo minut do prezentowania swoich możliwości na boisku to z pewnością wielu młodych graczy w całym kraju dostanie potężną dawkę motywacji do jeszcze cięższej pracy.

Wszystkich, którzy jeszcze nie oglądali zapraszam do sprawdzenia krótkiego filmiku przedstawiającego reakcję „na gorąco” czwórki nowych graczy Monarchs.

Nowi gracze Monarchs mieli w sezonie 2014 reprezentować barwy Panthers Wrocław, ale muszę zmartwić wszystkich zacierających ręce na myśl o „poważnych osłabieniach” spadkobiercy aktualnego Mistrza Polski. Roster Panter jest bardzo szeroki i brak kilku „pewniaków” w wyjściowym składzie tylko zaostrzy rywalizację o ostatnie wolne miejsca. Dla przykładu spójrzmy na linię defensywną w której zabraknie Arka Soberskiego. Pozostają w niej: Robert Rosołek, Bartek Zalejski, Szymon Adamczyk, Bartek Świątek, Przemek Cudak…, że wymienię tylko najbardziej znanych. Czy naprawdę uważacie, że ta linia jest osłabiona? Gdyby Pantery planowały w tym sezonie grę w europejskich pucharach moglibyśmy, być może mówić o nieco mniejszej od planowanej głębi składu, ale na ten moment dodatkowe doświadczenia dla wracających w przyszłym roku wzmocnień to idealne rozwiązanie. Sytuacja może się nieco skomplikować kiedy większa ilość zawodników zacznie decydować się na „futbolową emigrację”. Przy czym warto podkreślić, że jest to problem, który może dotknąć każdej z drużyn o czym boleśnie przekonali się przed miesiącem Rebels tracąc wielu doświadczonych graczy na rzecz bogatszych klubów.

Perspektywa gry na wyższym poziomie jest bardzo przyciągająca. Fakt, że coraz większa ilość zawodników znajduje swoje miejsce w składach zachodnich drużyn świadczy o tym, że sportowo, powoli zaczynamy być na to gotowi. Zapewne jeszcze dobrych kilka lat poczekamy na to, by gracz wyedukowany futbolowo nad Wisłą przebojem wdarł się do NFL, ale wydaje mi się, że każda historia jak ta z „czwórką w Dreźnie” przybliża nas do tego celu. Po kilku latach ciszy w końcu, pełną parą, wystartowały rozgrywki juniorskie. Szkolenie zawodników rozpoczynamy w coraz młodszym wieku, a zagraniczne wojaże, rozgrywającego reprezentacji, Filipa Ilnickiego są dowodem na to, że zmierzamy w dobrym kierunku. „Futbolowa emigracja”, patrząc krótkoterminowo, może wpłynąć na delikatne zmniejszenie poziomu gry w PLFA. W końcu chcielibyśmy oglądać najlepszych zawodników grających u siebie. Jeśli jednak spojrzymy z szerszej perspektywy, to każdy odpowiednio nagłośniony zagraniczny sukces polskiego zawodnika przełoży się na większe zainteresowanie futbolem tu, na miejscu. Nie muszę oczywiście wspominać o tym, że większe zainteresowanie to więcej trenujących, więcej kibiców, więcej sponsorów, więcej… futbolu. Czekam z niecierpliwością na dokumentację postępów nowych graczy Dresden Monarchs, którą z całą pewnością zapewni na swoim vlogu Arek Soberski. Życzę Wam Panowie abyście wszyscy przebili się do wyjściowego składu swojej nowej drużyny i abyśmy za kilka miesięcy mogli wspólnie nagłaśniać informacje o „polskim finale” w GFL. Powodzenia!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Futbolowa emigracja

  1. NFLBlog.pl pisze:

    Napisałeś „dodatkowe doświadczenia dla wracających w przyszłym roku wzmocnień”. Czy to oznacza, że cała czwórka planuje powrót za rok do Wrocławia? Nie znalazłem nigdzie takiej ich zapowiedzi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


× 8 = trzydzieści dwa

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>