Futbol amerykański – instrukcja obsługi dla rookies

PLFA lifehacks, tutorial dla rookies, lub też po prostu, zbiór kilku wskazówek przydatnych dla futbolowych żółtodziobów zakładających pierwszy team w swojej okolicy. Nazwijcie to jak chcecie, ale spora popularność tekstu „PLFA czeka na rookies” pozwala mi sądzić, że warto zebrać w jednym miejscu trochę wiedzy, którą część naszego środowiska w bólach poznała na własnej skórze. Zaoszczędźmy debiutantom trochę pracy. Jeśli może być im łatwiej, to niech tak będzie. Dla dobra futbolu amerykańskiego w Polsce.

Na początek

Jeśli chcesz stworzyć nowy klub w mieście, w którym są już trzy inne drużyny to odradzam. Wpadnij na trening jednej z nich i pomóż w rozwijaniu czegoś co już istnieje. Jeśli jednak pochodzisz z zakątka Polski do którego futbol jeszcze nie dotarł to mam dla Ciebie kilka ciekawych informacji… Po pierwsze jeśli gdzieś tam sobie z kolegami rzucacie piłką to warto poważnie zastanowić się nad zrobieniem tego na większą skalę. Tworząc klub, który zagra w PLFA8 i będzie gospodarzem przynajmniej jednego turnieju bardzo pozytywnie wpłyniesz na proces powiększania bazy kibiców futbolowych w Polsce. Jeśli jest was na ten moment powiedzmy dziesiątka, mniej lub bardziej regularnie spotykacie się by pograć to decyzja o przystąpieniu do rywalizacji w ósemkach powinna być dla was formalnością. Jeśli macie w miarę częste treningi, mocno działacie w temacie kompletowania sprzętu i jest was powiedzmy dwudziestu, to macie w ręku wszystkie karty aby już za kilka miesięcy wyjść na boiska PLFA2. Piszę całkowicie poważnie.

Sprzęt i organizacja

zdjęcie - archiwum Gliwice LionsJeszcze kilka lat temu sprowadzenie sprzętu do gry w futbol amerykański było wielkim przedsięwzięciem. Ceny były kosmiczne, a źródeł godnych polecenia jak na lekarstwo. Dzisiaj pomijając świetnie rozwiniętą sprzedaż przez Internet (polecam „giełdę sprzętu do futbolu amerykańskiego” na facebooku) można pójść do stacjonarnego sklepu sportowego (Górny Śląsk – SportRebel; Warszawa – U Tadka) i po konsultacji z ekspertami wybrać to, co komu pasuje najbardziej. Wybór jest ogromny i na każdej półce cenowej, zarówno w sprzęcie nowym, jak i używanym, można znaleźć coś dla siebie. Co istotne, jest wiele rzeczy na których można zaoszczędzić. W pady musi zainwestować każdy, ale już kasków, w pierwszym etapie rozwoju drużyny, wystarczy kilkanaście. Oddawanie kasku swojemu zmiennikowi przy opuszczaniu boiska nie jest może super profesjonalnym widokiem, ale świat nie jest idealny. Jeśli chodzi o wkładki i ochraniacze to wiele z nich można stworzyć domowymi sposobami z wykorzystaniem gąbki lub karimaty. Na początek właśnie takie w zupełności wystarczą. Podobnie rzecz ma się z rękawiczkami. Owszem, fajnie gdyby każdy miał firmowe, najlepiej z autografem Fitzgeralda, albo innego Calvina Johnsona, ale trzeba sobie jakoś radzić i na wielu meczach widziałem zawodników (szczególnie liniowych i defensorów) grających w tzw. „wampirkach” dostępnych w każdym markecie budowlanym. Zakładam, że skompletowanie sprzętu ogarniecie bez większych problemów, czas więc na sprawy administracyjne. Można zakładać klub sportowy, ale ja osobiście wszystkim, którzy mają taką możliwość polecam nawiązanie współpracy z Akademickim Związkiem Sportowym. Jeśli jest takowy w waszej okolicy to może bardzo ułatwić radzenie sobie ze wszystkimi sprawami papierkowymi, z wnioskami o miejskie dofinansowania na czele. Kiedyś postaram się szerzej opisać ten wątek, ale generalnie gorąco zachęcam do poszukania AZSu w okolicy i zarażenia ich futbolem, warto.

Treningi i zdrowie

AZS to nie tylko uwiarygodnienie drużyny i ułatwienie dostępu do wydziału sportu w danym mieście, ale chyba przede wszystkim możliwość ubezpieczenia na korzystnych warunkach. Przechodząc na kolejny poziom, w którym futbol przestaje być już tylko zabawą należy pomyśleć o zdrowiu. Ubezpieczenia oferowane przez AZS nie zapewnią odszkodowania w wysokości 5 tysięcy złotych za skręcone kolano, ale na pewno zmniejszają ból głowy w przypadku kontuzji. Urazy mogą zdarzyć się nie tylko na meczach, ale przede wszystkim na treningach dlatego odpowiedzialny sztab szkoleniowy to podstawa. Tak się szczęśliwie składa, że większość nowych klubów w Polsce tworzona jest przez doświadczonych zawodników mających trochę futbolowego know-how. Warto jednak możliwie najszybciej umożliwić im wyjazd na kurs trenerski organizowany przez PLFA lub zaprosić na przynajmniej kilka treningów coachów z innych drużyn. Choć większość najefektywniejszych ćwiczeń i drilli można bez problemu znaleźć w Internecie, to kilka wskazówek od ludzi, którzy siedzą w temacie nie od dziś zawsze usprawnia proces nauki. Z tego miejsca odradzam oczywiście rozpoczynanie treningów od pełnego kontaktu, czy też zastępowania rozgrzewki zabawą w „oklahoma drill”. Na wszystko przychodzi odpowiedni moment, choć ludzie mają różne pomysły. Pamiętajcie o tym, że bardzo łatwo stracić zdrowie. Zimowe miesiące najlepiej spędzić na siłowni, gdzie bardzo przydadzą się rady doświadczonych graczy prowadzących bloga Season is Reason. Jeśli chodzi o przygotowanie taktyczne to, jakkolwiek źle by to nie zabrzmiało, polecam Maddena. Popularna gra komputerowa dostarczyła materiału do niejednego playbooka w Polsce i na pewno nie jest to powód do wstydu. Nikt z nas nie będzie Grudenem czy innym Belichikiem i czasem warto zainspirować się klasycznym „run balanced”. Dobre opanowanie kilku zagrywek może przynieść szybki sukces w PLFA2 i wiele teamów potwierdzi te słowa.

Hajs, hajs, hajs

Kwestie finansowe to temat, który zawsze wprowadza najwięcej obaw i wątpliwości. Co sezon słyszę o drużynach, trenujących już dwa lata, ale nie wchodzących do ligi, bo nie znalazły jeszcze sponsora. Panowie, PLFA2 i w szczególności PLFA8 pomyślane są w taki sposób aby maksymalnie ograniczyć wszelkie koszta. Opłaty ligowe i sędziowskie są na tym poziomie rozgrywek symboliczne i nawet jeśli nie uda się wam znaleźć żadnego zewnętrznego źródła finansowania to zrzutka nie zrujnuje waszych domowych budżetów. Wszystkie drużyny w lidze zaczynały od składek członkowskich, a ogromna część z nich nie zrezygnowała z ich pobierania do dzisiaj. 50zł miesięcznie to w naszych realiach standardowa wysokość składek, a ich regularne zbieranie przez pół roku, od powiedzmy dwudziestu graczy, daje sumkę, która z dużym zapasem pozwoli na rozliczenie ligowych kosztów (nawet na poziomie PLFA1). Jeśli chodzi o finansowanie i organizację meczów domowych to odsyłam do archiwalnego tekstu pt. „Bileciki proszę”. Gwarantuję wam, że na futbolową inaugurację w mieście, przy odrobinie wysiłku promocyjnego, uda wam się ściągnąć sporą ilość ciekawskich, chcących zobaczyć co nowego „się dzieje”. Warto wykorzystać ową ciekawość po to, aby mieć zapasowe fundusze np. na sfinansowanie wyjazdu. Zresztą koszta wyjazdów na mecze również można radykalnie zmniejszyć. Nie raz i nie dwa widziałem ekipy przyjeżdżające na mecz np. kilkoma samochodami zamiast wynajętym autobusem…

Na koniec

Mam nadzieję, że znaleźliście w tym krótkim tekście przynajmniej kilka wartościowych informacji. Potęgi nie rodzą się z dnia na dzień, a każda drużyna od czegoś zaczynała. Nie można zakładać, że proces przygotowania do ligowego startu potrwa dwa lata, a w tym czasie uda się znaleźć sponsora, bo w 90% przypadków będzie dokładnie odwrotnie. Doświadczenie wielu klubów PLFA uczy, że trzeba kuć żelazo póki gorące stawiając sobie ambitne cele. Listopad to świetny moment na rozpoczęcie medialnego hałasu wokół nowej inicjatywy. Najpierw warto zaprosić na pierwszą rekrutację. Później, w zależności od zainteresowania rozplanować zimowy cykl treningowy. W międzyczasie można szukać sponsorów lub załatwiać milion małych spraw, które można łatwo ogarniać wykorzystując talenty poszczególnych zawodników, ich dziewczyn, rodziny, znajomych. Ktoś jest grafikiem i potrafi wykonać fajny plakat. Ktoś postawi prostą stronę Internetową. Ktoś inny jest początkującym dziennikarzem i może ciekawie poprowadzić fanpage na facebooku, wysyłając co jakiś czas drużynowe informacje do mediów. Jeszcze ktoś inny jest pasjonatem siłowni i może przygotować wszystkim zawodnikom zróżnicowane plany treningowe. Last, but not least, ktoś ma wujka z firmą budowlaną, która może w zamian za wyeksponowanie logo zasponsorować drużynie stroje. Budowanie drużyny futbolu amerykańskiego to wspaniała przygoda i choć momentami bywa frustrująca to daje ogromną satysfakcję. Dzisiaj można z pełną świadomością powiedzieć, że szlaki zostały już przetarte. Futbolowi weterani chętnie dzielą się swoimi doświadczeniami, a czynią to z tym większą przyjemnością, że widzą realne przełożenie swojej pracy na rozwój popularności dyscypliny. Warszawskie spotkanie debiutantów już za nieco ponad tydzień. Nawet jeśli wydaje Ci się, że Ty i Twoja ekipa nie jesteście jeszcze gotowi na ligowy start to poświęćcie ten dzień i kilka złotych na wycieczkę do stolicy. Kto wie, czy to nie będzie początek futbolowej przygody „na poważnie” w nowym zakątku kraju. Tego sobie i wam wszystkim życzę.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Futbol amerykański – instrukcja obsługi dla rookies

  1. Piotr pisze:

    Dzięki wielkie za wnikliwą analizę, podaję dalej. W lacrosse też się na pewno sprawdzi wiele z tych treści, choć może nie mamy ligi ósemek ale w PLL2 zadebiutowały na jesieni trzy drużyny i pozytywnie zaskakują swoim zaangażowaniem i szybkim rozwojem. W pełni popieram mentalność „kuć żelazo póki gorące”, dodam od siebie że najważniejsze jest po prostu grać! Trenować można (i trzeba) zawsze, ale nic tak nie uczy jak zdrowa rywalizacja. 29 Grudnia będzie wielkie show lacrosse w Warszawie na Arenie Ursynów. Mecze Reprezentacji Polski, Słowacji, Łotwy i Izraela mężczyzn oraz kobiet Izrael – Polska. Podobno też cały dzień warsztatów, zapraszam :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


3 × osiem =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>