Cisza przed burzą

W różnych częściach kraju odbywają się szkoleniowe kampy, zawodnicy ostro przygotowują się na siłowniach, a zarządy drużyn piszą wnioski o dofinansowanie ich klubów. Choć ostatnio ucichły emocje i po szalonym początku intensywność offseasonu nieco osłabła, to wiele wskazuje na to, że jesteśmy świadkami ciszy przed burzą. Przed nami spotkania ligowe klubów PLFA 1 i PLFA 2. To na nich zapadną najważniejsze decyzje i, być może, wybuchną kolejne bomby.

Zmiany, zmiany

PLFA logoWiele osób od lat lobbuje za tym, aby możliwie najbardziej zmniejszyć ilość offseasonowych przetasowań pomiędzy poziomami rozgrywkowymi w Polsce. Choćby z tego powodu powstała Topliga, która w zamyśle skupiać miała kluby sprawdzone, mające budować wiarygodność całych rozgrywek. Rzeczywistość okazała się brutalna. Już po pierwszym sezonie z rywalizacji odpadli Tigers, którzy razem z Knights stworzyli nowy klub, Kraków Kings. W tym roku wiele wskazuje na to, że podobny scenariusz czeka Spartans, a nawet jeśli nie, to i tak mamy zmiany spowodowane „wrocławską fuzją”. Biorąc pod uwagę te korekty na ligowych szczytach bardzo trudno oczekiwać stabilizacji na niższych poziomach rozgrywkowych. Niestety w ligach półprofesjonalnych, a w szczególności amatorskich różnice w szybkości rozwoju poszczególnych klubów są potężne. Bardzo chcielibyśmy, aby o awansach i spadkach decydowały tylko i wyłącznie czynniki sportowe, ale sami widzicie jak sytuacja wygląda. Przed zarządami klubów seria spotkań w Warszawie na ligowym Olimpie. Tam podejmowane będą w najbliższych tygodniach kluczowe decyzje. Z zainteresowaniem śledzę wszystkie plotki i doniesienia, no i ciekaw jestem, czy aspirującym wyżej klubom uda się wprowadzić do tego wszystkiego trochę zamieszania, czy też dalej utrzymywana będzie pozorowana stabilizacja.

Historia najnowsza

Warto przypomnieć o tym, że w sezonie 2012 mieliśmy 6 drużyn w Toplidze, 8 w PLFA1 i 13 w PLFA2. Rok później Topliga powiększona została do 8 zespołów, w PLFA1 rywalizowało znów 8 klubów, a PLFA2 pobiła rekord, gdyż zagrało w niej aż 21 drużyn. Zbliżający się sezon 2014 to kolejne zmiany. W przyszłorocznej Toplidze pierwotnie wystąpić miało 7 klubów, ale wiele wskazuje na to, że powrócimy do kompromisowej, sprzed dwóch lat, szóstki. PLFA1 miała zdecydowanie zbyt mało meczów w tym roku, więc 8 drużyn zamienimy na 10, a kto wie, czy nie czekają nas tutaj dodatkowe niespodzianki. Zdecydowanie najciekawiej zapowiada się podział PLFA2, który zapewne będzie różnił się bardzo mocno od tegorocznego. Na południu możemy spodziewać się dwóch nowych, mocnych graczy z Opola i Przemyśla. W centrum poważnie o wejściu do jedenastek myśli Leszno, a nie można zapominać również o Zielonej Górze i Ostrołęce, która może zrobić krok naprzód i zasilić północ PLFA2. To daje nam potencjalnie 5 nowych drużyn, z czego trzy są raczej pewne, a przy dwóch pozostałych mamy duży znak zapytania. Warto porównać to z liczbą teamów, które odpadną z drugoligowej rywalizacji. Awans wywalczyli Królewscy i Wilki, a do tego z uwagą śledzimy sytuację wokół Saints i Sabercats. Bydgoszcz połączył siły i zamiast dwóch klubów z tego miasta w przyszłorocznych rozgrywkach będziemy mieli tylko jednego reprezentanta. Teoretycznie podobnie może być w Szczecinie, ale na ten moment na północnym zachodzie daleko do porozumienia. Trudno powiedzieć jak wyglądać będzie sytuacja w Słupsku i Rzeszowie, gdzie pod koniec sezonu można było zaobserwować mnóstwo problemów kadrowych i nie wiadomo, czy kolejny rok rozgrywek nie będzie dla Griffons i Ravens krokiem w tył. Podobna sytuacja ma miejsce w Spartans B, których raczej na pewno nie zobaczymy za rok w PLFA2. Podsumowując, w świeżo zakończonym sezonie zagrało 21 teamów, a za rok w drugoligowej rywalizacji możemy po raz pierwszy od lat nie zanotować wzrostu. Ba, z moich kalkulacji wynika, że liczba klubów PLFA2 może spaść poniżej 20. Wiąże się to oczywiście z nowymi podziałami grup, no i może być mało komfortowe dla najlepiej zorganizowanych, już doświadczonych ekip, które pozostaną na tym poziomie rozgrywkowym.

Konserwatywni rookies

Przed kilkoma tygodniami przeczytałem smutną wiadomość z obozu Jokers Kielce mówiącą o tym, że drużyna najprawdopodobniej odpuści sobie grę w przyszłorocznych rozgrywkach, by za 2 lata wejść bezpośrednio do PLFA2. Ciekawe to założenie. Życzę drużynie z województwa świętokrzyskiego wszystkiego dobrego, ale nie do końca trafia do mnie taka prognoza rozwoju klubu. Zapewne wielu z nas obserwując dużą ilość debiutantów w sezonie 2013 miała nadzieję na kolejne poważne wzmocnienie drugoligowej stawki. Zamiast niego mamy daleko posuniętą ostrożność i konserwatywne podejście nowych klubów. Szkoda. Tak czy inaczej warto z uwagą śledzić doniesienia ze wszystkich warszawskich spotkań, łącznie z niedzielnym, obligatoryjnym dla świeżych klubów planujących start w przyszłorocznych rozgrywkach. Moje źródła mówią o relatywnie małej liczbie zainteresowanych, ale z wnioskami zaczekamy na oficjalne ligowe informacje. Offseason w pełni i tylko pozornie nic się nie dzieje. Końcówka roku to moment kiedy rozdawane są karty, z którymi kluby przystąpią do rozgrywek PLFA 2014. Ciekawe, kto na tym etapie rozgrywki będzie miał najwięcej szczęścia.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Cisza przed burzą

  1. norbi pisze:

    majac ludzi i nie startowac to najglupsze co mozna zrobic. mecz to nie trening, w meczu uczysz sie 300% szybciej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


+ 6 = dwanaście

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>